Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marchewka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marchewka. Pokaż wszystkie posty

11.01.2015

G.. grillowany kurczak w sosie sojowym i kaszą jaglaną.

Wszędzie widzę dania z kaszy jaglanej, a sama tak rzadko ją jem. Z czego to wynika? Może z lenistwa (nie chce mi się jej pilnować i tak długo gotować ;p z drugiej strony jednak przecież brązowy ryż gotuje się jeszcze dłużej!), czy może zniechęca mnie jej wcześniejsze mycie? Sama nie wiem. Ale z braku laku, ryżu i ochoty na jedzenie makaronu postanowiłam ją dziś przygotować i zaryzykować. I było warto! 

Składniki:
1 x pierś kurczaka
1/2 szklanki kaszy jaglanej
3 szklanki wody
1 łyżka oliwy
marynata: 1 łyżeczka oliwy, 1 łyżka sosu sojowego ciemnego, czosnek, papryka ostra w proszku, szczypta soli pieprzu
1 duża marchewka, 1/2 szklanki groszku zielonego, 4 duże pieczarki, 1/2 cebuli
pieprz, sól, papryka słodka w proszku, pieprz, sól

Przygotowanie:
  1. Kurczaka myjemy, osuszamy i oczyszczamy z wszystkich niechcianych rzeczy. Wkładamy go do miski, dodajemy wszystkie składniki marynaty i wkładamy do lodówki na 20 minut.
  2. Kaszę jaglaną najpierw płuczemy kilka razy w letniej wodzie (aby pozbyć się goryczki).
  3. Wrzucamy ją do garnka, zalewamy 2 szklankami wody, dodajemy szczyptę soli i gotujemy na małym ogniu ok. 20 minut. U mnie już po 7 minutach cała woda wyparowała, więc dodałam kolejną szklankę. Uwaga: kaszy nie mieszamy, ponieważ potem zaczyna się przypalać.
  4. W innym garnku rozgrzewamy 1 łyżkę oliwy i dodajemy pokrojoną cebulę, pieczarki i pokrojoną w plastry marchewkę. Po ok. 10 minutach dodajemy groszek. Przyprawiamy solą, pieprzem i papryką. Ściągamy z ognia.
  5. Gdy kasza będzie ugotowana, dodajemy ją do warzyw i mieszamy. 
  6. Rozgrzewamy patelnię do grillowania i grillujemy kurczaka z każdej strony po ok. 5 minut.
Pyszne i sycące danie, idealne przed treningiem. Pikantny kurczak idealnie komponował się z kaszą. Na pewno będę często do niej wracała!



 

16.12.2014

R... Ryba po grecku!

Jest w moim menu kilka dań, które spożywa się u nas tylko w Wigilię. W naszym TOP5 znajduje się barszcz z uszkami (wszystko home made!), karp pieczony z pieczarkami, tatar z łososia, pierogi z kapustą i grzybami oraz... ryba po grecku! Zazwyczaj jemy ją rano na śniadanie, jednak dziś postanowiłam przyrządzić ją na obiad. Trochę pracochłonna, ale czasem fajne pokrzątać się po kuchni, tym bardziej, jeśli wynikają z tego takie dobre rezultaty :)

Składniki (wszystko zależy od osób oraz formy)
2 duże marchewki
1/2 pora
1 duża papryka czerwona
1 duża cebula
1 szklanka wody
1 łyżeczka cukru
1 słoiczek koncentratu pomidorowego
3 filety bez ości (mrożona lub nie, ale raczej łosoś się do tego nie nadaje, zostawcie go na tatar!)
1 łyżka oleju rzepakowego
1 łyżka masła
1/2 cytryny
2 łyżki mąki
kawałek folii aluminiowej
sól, pieprz, przyprawa Maggi, pietruszka, bazylia

Przygotowanie:
  1. Jeśli ryby są mrożone, wyciągamy je. Następnie przekładamy na talerz, papierem odsączamy zbędną wodę.
  2. Paprykę wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180'C i pieczemy przez ok. 20minut. Nie dość, że papryka pokaże swój wspaniały smak, to łatwiej będzie ściągnąć z niej skórkę.
  3. W garnku na maśle szklimy drobno pokrojoną cebulę. 
  4. Dodajemy startą na grubych oczkach marchewkę, pokrojonego w plasterki pora i dusimy.
  5. Gdy papryka będzie gotowa, ściągamy z niej skórkę, kroimy w kostkę i dodajemy do pozostałych warzyw. Dodajemy szklankę wody. Wszystko gotujemy na średnim ogniu, często mieszając, aż warzywa będą miękkie. (ok. 20 minut)
  6. Rybę wysuszamy ręcznikiem, solimy, pieprzymy, dodajemy troszkę bazylii, skrapiamy sokiem z cytryny i obtoczamy w mące. Smażymy na rozgrzanym oleju z obu stron, aż ryba będzie złocista.
  7. Nagrzewamy piekarnik do 170'C.
  8. Do warzyw dodajemy koncentrat, trochę bazylii, pietruszkę i Maggi do smaku. Mieszamy.
  9. Na naczynie wykładamy najpierw warstwę warzyw, potem ryby i przykrywamy to znowu warzywami. Przykrywamy folią aluminiową srebrną stroną do środka. Pieczemy przez ok. 20 minut.

Volià! Rybę tą można spożywać na ciepło, lub wstawić do lodówki i rozkoszować się pysznym śniadaniem :) wielu z Was pewnie zastanawia się, dlaczego nie użyłam liścia laurowego czy ziela angielskiego. Odpowiedź jest prosta: nie za bardzo przepadam za tymi smakami, a poza tym mimo, że staram się usunąć ziele po gotowaniu, czasem i tak zdarza się ten nieprzyjemny moment jego przegryzienia. Wolę się rozkoszować daniem bez żadnego grzebania :) 
Smacznego! :)








25.11.2014

G... Gulasz!

Niestety nie byłam nigdy na Węgrzech, dlatego trudno mi odtworzyć smak pysznej potrawy, która idealnie rozgrzewa w zimne, wilgotne, jesienne dni. Czytając wiele artykułów dowiedziałam się, że bazą gulaszu jest smażenie mięsa na smalcu oraz duża ilość słodkiej papryki. Przedstawiam Wam więc moją wersję gulaszu. Kolejny sukces! Naczelny był smutny, że zjadł wszystko jednego dnia :)

Składniki:
400g wieprzowiny
1 cebula
1 ząbek czosnku
1 papryka czerwona
2 marchewki
kilka pieczarek
3 łyżki smalcu
1 łyżka mąki
500ml bulionu (+2 liście laurowe, kilka ziarenek ziela angielskiego)
1/2 słoika koncentratu pomidorowego
1 łyżka ketchupu pikantnego
sól, pieprz, 3 łyżki papryki słodkiej, 1 łyżka papryki ostrej, czosnek, majeranek


Przygotowanie:
  1. Gotujemy bulion. Do gotującego się wywaru dorzucamy pokrojoną w kostkę marchewkę, ziele angielskie oraz liść laurowy.
  2. Mięso lekko solimy i pieprzymy, opruszamy mąką i krótko smażymy na smalcu z każdej strony.
  3. Gdy mięso się zeszkli, na tym samym tłuszczu smażymy pokrojoną w kostkę cebulę oraz czosnek. Po kilku minutach dodajemy pieczarki. Gdy będą gotowe - odstawiamy do innej miseczki.
  4. Mięso wrzucamy do wywaru i gotujemy ok. 30-40 minut.
  5. Gdy mięso zmięknie, dodajemy cebulę, czosnek, pieczarki oraz pokrojoną w kostkę czerwoną paprykę.
  6. Zmniejszamy ogień. Wyciągamy liść laurowy i ziele angielskie (ja po prostu nie lubię, jak coś mi przeszkadza w jedzeniu).
  7. Dodajemy koncentrat pomidorowy oraz ketchup pikantny. Doprawiamy solą, pieprzem, paprykami. Pozostawiamy na małym ogniu.
  8. Gdy woda trochę odparuje, sos zrobi się gęsty i nie trzeba dodawać śmietany, lecz jeśli ktoś lubi - droga wolna :)

Gulasz jest czaso- i pracochłonny, ale warto czasami zaszaleć i cieszyć się tym pysznym, sycącym daniem. Najlepiej podawać z pieczywem, kluskami lub plackami ziemniaczanymi :) Smacznego!





18.11.2014

B... Babeczki marchewkowe

Osobiście nie przepadam za strasznie słodkimi deserami, nie szaleję, jak widzę czekoladę, a mimo wszystko czasem mam ochotę zjeść coś, co przeniesie mnie w inną krainę, niż wszystkie mięsa i makarony. Ciasta warzywne idealnie zaspakajają moje kubki smakowe! Pamiętam mój pierwszy raz, gdy postanowiłam zrobić ciasto marchewkowe. Wszyscy początkowo nastawieni negatywnie, zmienili zdanie po jednym kęsie! Dziś ciasto marchewkowe przełożyłam do papilotek i wyszły z tego pyszne babeczki.

Składniki (8 babeczek)
3 duże marchewki
1 szklanka mąki
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru waniliowego
1/2 szklanki cukru trzcinowego
1 łyżka cynamonu
szczypta soli
2 jajka
1 łyżka ekstraktu z wanilii
3/4 szklanki oleju

Polewa: 1/2 pomarańczy, 1/2 czekolady białej deserowej, 1 łyżka mleka



Przygotowanie:
  1. Piekarnik nagrzać do 180'C.
  2. Marchewki obieramy i ścieramy na dużych oczkach.
  3. Przesiewamy mąkę, dodajemy do niej proszek do pieczenia, sodę, cukier waniliowy, szczyptę soli, cynamon.
  4. W drugim naczyniu mieszamy jajka z cukrem oraz ekstraktem waniliowym. Następnie dodajemy olej oraz startą marchewkę. Mieszamy.
  5. Mokre składniki dodajemy do suchych, mieszamy drewnianą łyżką krótko, niezbyt dokładnie, aż do połączenia składników.
  6. Wykładamy babeczki do papilotek i pieczemy w temp. 180"C przez 19minut.
Polewa: Przygotowujemy kąpiel wodną. Do połamanej, białej czekolady dodajemy łyżkę mleka i pokrojoną w kostkę pomarańczę bez skórki. 

Wyciągamy babeczki z piekarnika, czekamy, aż ostygną i polewamy je dowolnym sosem. Wg mnie biała czekolada z nutką pomarańczy pasuje idealnie do marchewki.

Naczelny był w szoku! Spróbował i mówi: ale gdzie ta marchewka?! :) mały sukces, ponieważ również był sceptyczny i myślał, że te babeczki będą wytrawne, a tu psikus ;) idealne do kawy, na mały prezent (który dam dzisiaj mojej dobrej koleżance), dla fanów mniej słodkich rzeczy. Smacznego! :)



11.11.2014

B... Brokułowa!

Była pomidorowa, gulaszowa, szykuje się też kapuśniak, ale dzisiaj uraczyliśmy się w południe pyszną, rozgrzewającą zupą brokułową, która jest banalna w przygotowaniu!


Składniki:
3 szklanki bulionu warzywnego
1 mała cebulka
1 marchewka
1 ziemniak
1/2 paczki mrożonych brokułów (w której akurat znalazło się też kilka kwiatów kalafiora ;))
1 szklanka makaronu razowego typu: świderki
nasiona do posypania (u nas słonecznik i pestki dyni)
starty parmezan (może być też mozarella)
pieprz, pieprz ziołowy, szczypta soli, łyżeczka czosnku, łyżeczka papryki słodkiej, łyżeczka kurkumy, szczypta pietruszki



Przygotowanie:
  1. Gotujemy bulion.
  2. Do bulionu dodajemy pokrojoną w kosteczkę cebulę, marchewkę i ziemniaka. Gotujemy 5 minut.
  3. Dodajemy mrożone warzywa. Gotujemy 3-4 minuty. (Nie chcemy mieć papki ;))
  4. Gdy warzywa są ugotowane, rozpoczynam akcję: blendowanie! Aby zupa nie miała zbyt luźnej konsystencji, odlejcie troszkę bulionu. Nie blenduję zupy dokładnie, bo lubię pochrupać warzywa ;) a dodatkowo mężczyźni czują, że coś jedzą, a nie tylko piją, ale ciiii ;)
  5. Zupę znowu wkładamy na palnik i dodajemy przyprawy i mieszamy. 
  6. Na średnim ogniu dodajemy makaron i czekamy, aż zmięknie. Pamiętajcie, że "wypije" on troszkę bulionu, więc postępujcie ostrożnie z pkt.4 :)
  7. Zupę po przełożeniu do talerza dekorujemy nasionami i serem.
I voilà! Pyszna, ekspresowa, kolorowa, dietetyczna zupa bez grama śmietany ani jogurtu, za to przypominająca konsystencją wszystkie inne kremy, gotowa! :) Smacznego!