Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ser. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ser. Pokaż wszystkie posty

11.12.2014

Kiełbasa po francusku z serem Vacherin Mont d’or.

Kuchnia francuska i możliwości podania i wykorzystania sera chyba nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać! Danie, które dziś przedstawiam nie ma nazwy, nazwijcie je jak chcecie, ale obiecajcie, że kiedyś powtórzycie :) Minimum składników, 40 min przygotowania, gwarantowana sytość, a smak - nieziemski!

Składniki (na 5 osób):
800-900g kiełbasy (u nas normalna, wędzona)
1 kg ziemniaków
1 ząbek czosnku
1 cebula
2*szklanki wody
1 x ser Vacherin Mont d’or* (może być Camembert)
1 szklanka białego wina wytrawnego
 mieszanka sałat + sos vinaigre 


Przygotowanie:
  1. Nagrzewamy piekarnik do 180'C.
  2.  Cebulę podsmażamy na dużej ilości tłuszczu. Dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki i smażymy, aż będą miękkie. Uważajcie, by nie używać zbyt wysokiej temperatury, bo wszystko Wam się spali!
  3. Gdy ziemniaki będą miękkie, na ich wierzch kładziemy kiełbasy, które powinny być poprzekłuwane w niektórych miejscach (np. wykałaczką). Podlewamy szklanką wody, przykrywamy pokrywką i tak zostawiamy na ok. 30 minut. Co jakieś 5 min warto podlać kiełbasy wodą. 
  4. W tym samym czasie łyżeczką wydrążamy dziurę w serze. Siekamy czosnek, wkładamy go do środka, zalewamy białym winem i wkładamy do piekarnika na ok. 20 min (wszystko zależy od wielkości sera).
  5. Już prawie gotowe! Teraz czas na przygotowanie sałaty z sosem vinaigre oraz otwarcie wina ;)

    Serwowanie: Każdy rodzaj kiełbasy kroimy w dość grube paski. Gościom, którzy wybierają sobie kawałek mięsa, serwujemy ziemniaki, zalewamy je serem i violà!

 *Vacherin Mont d’or. Tutaj kilka słów na temat sera, z którym spotkałam się pierwszy, ale na pewno nie ostatni raz! To szwajcarski ser z mleka krowiego, który idealnie odnajduje się w piekarniku. Podawany w sosnowym opakowaniu utrzymuje jego kształt i nadaje niesamowitego aromatu. Zasada, która tyczy się większości serów: przed jego podaniem (na zimno czy ciepło), należy pozostawić go w temperaturze pokojowej przez ok. 1 godzinę. Ser nabierze odpowiedniej konsystencji oraz zapachu. Jego data ważności jest stosunkowo krótko, ponieważ po produkcji wytrzymuje tylko do 3 tygodni. Francja ma również swój odpowiednik, który nazywa się po prostu Mont d'or,  który, w przeciwieństwie do swojego szwajcarskiego brata, wytwarzany jest z surowego mleka krowiego.  (więcej).

Smacznego! :)







16.11.2014

P... Pizza francuska!

Spotkania ze znajomymi to nie tyle, co ciężki orzech do zgryzienia, jednak trzeba chwilę pomyśleć nad rzeczą, która wszystkim zasmakuje :) Na szczęście dzisiejszego wieczoru wszyscy byli tolerancyjni i nasze żołądki były gotowe na wszystko ;) Postawiliśmy na...pizzę! Ale to nie była typowa pizza, a pizza z francuskimi dodatkami w postaci sera reclette i kiełbasy diots.

Raclette jest potoczną nazwą potrawy, w której właśnie główną rolę gra on, SER (raclette). Zazwyczaj jego wielki kawałek podgrzewa się na specjalnym, rozgrzanym urządzeniu "grillu", a gdy ser się rozpuści, ściera się go drewnianą łopatką i dodaje do czekających na talerzu dodatków takich jak szynka, gotowany ziemniak, korniszony. Warto spróbować tej wersji, zaraz po fondue! :) 
Diot (wymowa: dźo :D) to regionalna kiełbasa regionu Savoie, gdzie właśnie przebywam. W sklepie znajdziecie jej surową wersję, jak i wędzoną, które można jeść na zimno i ciepło. Co ciekawe, można ją gotować zarówno w białym, jak i czerwonym winie (moja ulubiona! wersja). Tym razem dodaliśmy ją do pizzy. Na początku byłam zaskoczona tym połączeniem, jednak szybko zmieniłam zdanie!

Ciasto na pizzę co prawda robiliśmy w maszynie, ale równie dobrze można go przyrządzić ręcznie :)

Składniki:
Ciasto:  1 + 1/2 łyżeczka suchych drożdży instant
100g  wody
100g mleka
360g mąki pszennej
1 łyżka oliwy
1/2 łyżeczka soli

Dodatki: 2 cebule
4 kiełbasy Diots pokrojone w plastry (można zastąpić inną!)
1/2 słoik pieczarek
1/2 słoik czarnych oliwek z pestką
250g (1 opakowanie) sera Raclette (można zamienić na mozarellę, goudę, emmentaler lub inny) 

Sos: 2 puszki pomidorów
2 ząbki czosnku
2 łyżeczki suszonej bazylii
szczypta soli i pieprzu


Przygotowanie:
  1.  Nastawiamy piekarnik na 180'C.
  2. Wyrabiamy ciasto. Przykrywamy ściereczką i czekamy, aż urośnie.
  3. Kroimy czosnek, podsmażamy go w garnku i dodajemy pomidory z puszki, bazylię, sól i pieprz. Gotujemy na małym ogniu.
  4. Na łyżce oliwy podsmażamy pokrojoną w piórka cebulę. Przekładamy na talerz, a na patelnię wrzucamy pokrojoną w plasterki kiełbasę. Smażymy do zarumienienia.
  5. Ciasto wałkujemy na stolnicy, kładziemy wystudzony sos pomidorowy, kiełbasę, cebulę, oliwki oraz ser.
  6. Pieczemy ok. 25-30 minut.

Ma ktoś ochotę na taką francuską odmianę? :) a jakie było Wasze najdziwniejsze połączenie na pizzy? :)



A oto przyrząd do robienia potrawy Raclette, podaje się je na 2 sposoby:





A oto kiełbasy Diot w białym winie








15.11.2014

G... Gratin.

Gratin to nic innego, jak "francuski" sposób przygotowania potrawy. Jest to zapiekanka składająca się z absolutnie cienko pokrojonych, surowych ziemniaków (to cecha charakterystyczna!), zalanych sosem śmietanowo-jajecznym i przykrytym chrupiącą warstwą tartego sera. Z tą samodzielną potrawą,jak i częstym dodatkiem do dań spotkałam się już nie raz! Podstawowa wersja nazywa się Gratin dauphinois i składa się z podstawowych, wyżej wymienionych składników. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby ją zmodyfikować. Ja dodałam plastry szynki oraz cebulę, co stworzyło pyszne połączenie.

Składniki (w zależności od Waszej formy):
6 dużych, surowych ziemniaków pokrojonych w cienkie plasterki (można użyć nożyka, tarki do warzyw lub specjalny nożyk)
1 ząbek czosnku
kosteczka masła
100ml śmietany 30%*
1 jajko
duża szklanka tartego sera (u mnie trochę mozarelli oraz parmezanu)
sól, pieprz, gałka muszkatołowa,  zioła prowansalskie

Opcjonalnie: 1 mała cebula, szynka (boczek również pasuje!)
*wersja fit: zamiast śmietany można dodać mały jogurt naturalny

Przygotowanie:
  1. Piekarnik nagrzać do 200'C.
  2. Formę wysmarować masłem oraz przeciętym czosnkiem (nada to świetnego aromatu!).
  3. Surowe ziemniaki obieramy i kroimy w cienkie plasterki, dosłownie kilka mm (inaczej będą twarde, co zepsuje całą potrawę).
  4. W osobnym naczyniu wymieszać jajko ze śmietaną, dodać przyprawy (pieprz, sól, zioła prowansalskie, gałkę muszkatołową). Już na tym etapie można dodać również trochę startego sera.
  5. Ułożyć pierwszą warstwę ziemniaków tak, by nachodziły na siebie, zalać masą jajeczną, nałożyć szynkę. Czynność powtarzamy do "wyczerpania się zapasów" :)
  6. Na samą górę położyć pokrojoną w piórka cebulę, a następnie dodać sporo sera (którego u mnie zabrakło, bo dodałam zbyt dużo do masy jajecznej ;p)
  7. Zapiekamy ok. 40-50minut.
Et voilà! Pyszna zapiekanka komponuje się idealnie z minimalistyczną sałatką z sosem vinaigre. Smacznego :)







 

10.11.2014

Ale Meksyk! Zupa meksykańska


Ale Meksyk ! Zupa meksykańska !

Mam kilka uzależnień i wiecie też, że do jednego z nich należą zupy ;) bardzo trudno przekonać mężczyznę do ich jadania. Niektórzy twierdzą, że się nie najedzą, niektórzy, że zupy są nudne i niesmaczne. Ja jakoś przekonalam moją Drugą Połówkę, jednak wciąż jest bardzo wybredy i nie każda zupa mu podchodzi ;) muszę się nieźle nagimnastykować, aby on i jego brzuszek byli szczęśliwi! Dlatego na wieczór wymyśliłam pyszną zupę gulaszowo-meksykańską, z przewagą Meksyku ;) teraz pomyślałam, że idealnie (zamiast chleba) sprawdziłyby się chipsy Nachosy, ale wykorzystam to następnym razem ;)

Składniki :
300g mięsa wołowego
400ml bulionu
½ puszki kukurydzy
½ puszki czerwonej fasoli
1 cebula
1 mały ząbek czosnku
1 puszka pomidorów
3 ziemniaki
1 papryka czerwone + 1 papryka żółta
1/3 paczki « mieszanki do zup » z marchewką, groszkiem
przyprawy : sól, pieprz, papryka ostra/słodka, czosnek,
ser do posypania (u mnie Emmentaler)


Przygotowanie :
1.     Warzywa myjemy, kroimy.
2.     Mięso podsmażamy na czosnku i cebuli ok. 5 minut z każdej strony, aż będzie zarumienione.
3.     Gotujemy bulion.
4.     Do bulionu wrzucamy mięso, paprykę, obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki.
5.     Po 10minutach dodajemy resztę warzyw.
6.     Dodajemy puszkę pomidorów.
7.     Doprawiamy przyprawami.
8.     Ze względu na mięso, zupę gotujemy ok. 40 minut.
9.     Podajemy z bagietką, posypujemy serem lub dodajemy nachosy ;)

Smacznego ! :)



P... Pierogi! (i polska impreza!)


Polska noc !

Zorganizowana w sobotę impreza, była kolejnym krokiem do przybliżenia gościom naszego kraju i pokazaniem go od strony kulinarnej. Sobota była bardzo pracowita !  Zapomniałam już, że robienie pierogów to AŻ taka pracochłonna czynność. Na szczęście miałam, pomocnika, który wyręczył mnie w wałkowaniu ciasta ;) a na koniec docenił za wkład pracy! I pomyśleć, że moja mama czasami robiła 300 pierogów dla całej rodziny oO teraz rozumiem, czemu czasem siedziała do 2-3 w nocy ;p

W dzisiejszym poście podam Wam super przepis na pierogi oraz przedstawię smakowitości, które jeszcze przygotowałam (kabanosy i pasztet z pomidorami wygrał !)

Jestem osobą, która nie trzyma się miar, dużo rzeczy robi na oko, nie jest też zawsze wierna przepisom. Tak właśnie jest w przypadku ciasta na pierogi ;) trzymam się proporcji, jednak bardzo często szukam nowych recept. I tak oto przepis mojej mamy został zmieniony na znalezione w internecie ciasto, które (naprawdę !) nie klei się do stolnicy, ani do niewysypanej mąką blachy do pieczenia ;)

Z podanego ciasta wyszło mi 30 pierogów !

Dzisiaj zapraszam na... Ruskie !

Składniki :
Ciasto :
3 szklanki mąki
1 szklanka ciepłego mleka
0,5 szklanki ciepłej, przegotowanej wody
2 łyżki oleju
szczypta soli

Farsz :
5 ugotowanych ziemniaków
500g sera białego
4 cebule (+ 4na patelnię)
sól, pieprz, przyprawa Maggi
2 łyżki masła



Przygotowanie :
Farsz : Zaczynamy od farszu, ponieważ wszystkie składniki muszą ostygnąć :)
1.     Ziemniaki obieramy i gotujemy w osolonej wodzie do miękkości.
2.     Cebule kroimy i podsmażamy na patelni na maśle. (Ja akurat lubię, gdy cebula jest troszkę przypalona ;p) uwielbiam ten słodki zapach !
3.     Czekamy, aż wszystkie składniki ostygną.
4.     Szykujemy miskę i maszynkę do mielenia.
5.     Ziemniaki, cebulę i ser wrzucamy kolejno do maszynki i mielimy.
6.     Doprawiamy solą, pieprzem, przyprawą Maggi. Dokładnie mieszamy.



Ciasto :
1.     Dosłownie leciutko podgrzewamy mleko w garnku. Dodajemy ciepłą wodę i mieszamy.
2.     Wysypyjemy mąkę na stolnicę.
3.     Dodajemy szczyptę soli.
4.     Palcem należy zrobić wgłębienie, dodać olej oraz mleko z wodą.
5.     Wyrabiamy ciasto, aż samo będzie odchodziło od palców ;)
6.     Rozwałkowujemy i (najlepiej kubkiem) wykrajamy kółka.



Lepienie :
1.     Każde kółko (przed wypełnieniem nadzieniem) należy lekko « rozszerzyć » w palcach, aby było większe. Ostrożnie ! Uważajcie, aby ciasto się nie przedziurawiło !
2.     W mokre palce nabieramy trochę farszu, tworzymy z tego kulkę, kładziemy na środek wykrojonego ciasta i zlepiamy. Najpierw dokładnie palcami, następnie przyciskamy brzegi widelcem.

Gotowanie :
1.     Pierogi gotujemy w osolonej, wrzącej wodzie. Od momentu ich wypłynięcia, należy czekać jeszcze ok. 3-4 minuty (zależy od grubości ciasta)
2.     Ja zawsze podsmażam cebulę na patelni i dodaję do niej ugotowane pierogi. Pycha !



Pomimo faktu, że przed imprezą ledwo stałam na nogach i miałam 20minut na prysznic i przygotowanie przekąsek, miny gości naprawdę wynagradzają wszystko !
A co wtedy, kiedy zostanie Wam trochę farszu ? Mój teść jadł go z… chlebem i bardzo chwalił sobie smak ! Można też z kolei nagrzać piekarnik, do naczynia żaroodpornego wrzucić farsz, przykryć ziemniakami i serem i zapiekać. Mini gratin a’la pierogi ruskie ;)

Pierogi to był ewidentny gwóźdź programu. Jednak zaopatrzona w inne rarytasy widziałam, że ona również sprawiły gościom przyjemność :)

Na stole znalazły się dodatkowo:

1.     3 rodzaje sera ! Oscypek z mleka koziego, Gałka Ustrzycka z mleka krowiego oraz niezastąpiony ser topiony z kminkiem. Goście byli bardzo zaskoczeni, ponieważ we Francji ser wędzony nie jest popularny.
2.   Kabanosy, kiełbasa myśliwska oraz kiełbasa suszona (oj ależ nam pachniało w mieszkaniu przez ostatnie 2 tyg. ;p) znalazły uznanie w męskim gronie ;)
3.     Na stole znalazły się jeszcze domowej roboty wątrobianka oraz pasztet pomidorowy.
4.     Oraz (nie robiąc reklamy) wódka żołądkowa gorzka miętowa, nasza ulubiona :P


Mam jeszcze 2 opakowania pasztetu pomidorowego w domu. Jeden muszę przywieźć koleżance, bo tak jej zasmakował. Misja Polska Noc- melduję wykonanie zadania ! :)




5.11.2014

Q... Quiche z pesto, szynką, porem i szparagami!

Ciasto francuskie uwielbiam w każdej postaci! Tarty na słodko to jedne z nielicznych deserów, które toleruję, a słone quiche mogłabym jeść codziennie :) słyszałam opinię, jakoby tarta była "narodowym daniem francuskim" zaraz po serach i bagietce, co z całą pewnością potwierdzam! Aczkolwiek moja druga połówka ma inną teorię na ten temat... tarta, quiche i tego typu rarytasy są wg niego... HIPSTERSKIE! :D no myślałam, że padnę przy stole! Nie dało mu się wytłumaczyć, że można je spotkać w każdym kraju, a co dopiero, że są popularne od dłuższego czasu... eh. No ale przynajmniej hipsterskość mojej quichy nie wpłynęła na jej smak :) aprobata Połówki - zdobyta! :)

Spojrzałam do mojej peeeełnej lodówy i postanowiłam wpleść trochę polskiego akcentu do pysznego dania :) quiche z pesto, porem i szynką, w masie jajecznej z 2 rodzajami sera (emmentaler + rolada ustrzycka = świetny pomysł!). Zapraszam!

Składniki:
1 x ciasto francuskie (przyznaję się bez bicia: kupiłam!)
1 por
6 plastrów szynki (u mnie prosciutto)
2 jajka
1/2 opakowania sera Emmentaler*
1/2 opakowania Rolady Ustrzyckiej*
3 łyżki pesto
1 duża łyżka masła
5 białych szparag (ze słoiczka)
sól, pieprz, bazylia
*wybór serów zależy naprawdę od Was! Ja postawiłam na mocno wędzony polski akcent i było warto :)
 

Przygotowanie:
  1. Rozgrzewamy piekarnik. UWAGA! Ja nie mam piekarnika ;p ale mikrofalówkę z funkcją opiekacza. Nie jest siłaczką, nagrzewa się tylko do 200'C a i tak nie zdarzyło mi się niczego przypalić, więc dostosujcie temperaturę do swoich urządzeń ;)
  2. W garnku rozgrzewamy masło, wrzucamy pokrojony por oraz szynkę. Doglądamy i mieszamy, aby nam się nie przypaliło :)
  3. Rozkładamy ciasto francuskie. Dookoła, na ok. 0,5cm od brzegu ciasta narysowałam kreskę nożem. Uważajcie, by nie przeciąć ciasta! Brzegi zawinęłam w stronę środka.
  4. Do miseczki wbijamy 2 jajka, dodajemy pokrojone lub starte sery, doprawiamy solą i pieprzem. 
  5. Ciasto smarujemy pesto, nakładamy na to masę serową, a następnie szynkę z porem. Dekorujemy je szparagami.
  6. Wkładamy do piekarnika i pieczemy. Ja potrzebowałam 20min. :)
Nieskomplikowane, za to na pewno robiące wrażenie na gościach :) idealne na specjalne okazje lub umilenie sobie ponurego dnia :) Smacznego!





4.11.2014

G... Gołka!

Pomimo faktu, iż żyję w królestwie serów już od kilku dobrych miesięcy, strasznie brakowało mi naszej polskiej GOŁKI! Szukałam, szukałam, aż w końcu wykorzystałam mamę, aby przywiozła mi go z Polski :) (przy okazji zdradzę Wam, że to samo zrobiłam z serem do pierogów, tutaj też go nie mogę znaleźć :c). 

I pomyśleć, że kiedyś nie lubiłam tego pięknie pachnącego wędzonego sera! Naprawdę nie pamiętam, kiedy ostatni raz miałam okazję go jeść i nawet zapomniałam, że zazwyczaj występują one w fikuśnych formach, dlatego tym bardziej uśmiechnęłam się na jego widok :)

Ważną informacją jest fakt, iż gołka bardzo często mylona jest z oscypkiem.  Może i produkcja jest podobna, jednak oba te sery różnią się formą i kształtem, smakiem i przede wszystkim mlekiem (gołka produkowana jest w mleka krowiego, a oscypek z owczego).

Dziś przepis na grillowany polski ser na sałacie w towarzystwie konfitury żurawinowej :)


Składniki (2 porcje):
4 gołki (śmiesznie brzmi ;p)
1 pomidor
1/2 ogórka zielonego
1/3 cukinii
garść sałaty 
6 plastrów szynki (jesteśmy mięsożercami ;))
1 łyżka oliwy
*bagietka

Konfitura/sos żurawinowy:
1 szklanka suszonej żurawiny
1,5 szklanki wody
1 łyżeczka cukru brązowego
1 łyżeczka cynamonu

Przygotowanie:
1. Sałatę, warzywa myjemy, kroimy i układamy na talerze.
2. Rozgrzewamy patelnie grillową, grillujemy cukinię, dodajemy ją do warzyw.
3. Kroimy szynkę (obojętnie jaką chcecie), ją również grillujemy i dodajemy do sałatek.
4. Sery szybko przywierają do patelni, dlatego należy je wcześniej posmarować oliwą. Sery należy pilnować i co chwilę ruszać na patelni, aby się nie spaliły. Mi wystarczyło po około 1,5minuty na każdą stronę.
5. Całość polewamy delikatnie sosem i dodajemy oscypki. Jemy natychmiast! :)

Sos żurawinowy:
1. Gotujemy wodę w garnku, dodajemy suszoną żurawinę i czekamy ok. 10minut, aż sos zgęstnieje. 
2. Po tym czasie dodajemy cynamon oraz cukier. Mieszamy i odstawiamy. 
3. Czas przygotowania zależy od konsystencji jaką chcecie osiągnąć. Ja nie miałam dużo czasu, więc nie użyłam nawet blendera ;p ale Was oczywiście do tego zachęcam :)

Pyszna sałatka z naszym polskim akcentem naprawdę posmakowała francuskiemu podniebieniu :) A Wy w jaki sposób jecie gołki, oscypki? Używacie ich jako dodatek do dań czy wcinacie same? ;) czekam na sugestie, mam jeszcze 2 opakowania :) Smacznego!





3.11.2014

S... Sery!

W końcu po 4 miesiącach przyjechała rodzina w odwiedziny córy na obczyźnie :) U nas wita się "chlebem i solą", a ja postanowiłam ugościć ich francuskimi serami :)

Charles de Gaulle powiedział kiedyś, że trudno jest rządzić krajem, w którym istnieje ser na każdy dzień roku. Generał nieźle się pomylił, jest ich już podobno 500! Jak żyć?! ;) Moja przygoda z serami zaczęła się stosunkowo niedawno, gdy przeprowadziłam się do Francji. Kiedyś ser był dla mnie plastrem "czegoś" na kanapkę, do zapiekanki. Nigdy nie jadłam ich osobno, nie delektowałam się nimi. Nie dziwię się Francuzom, że plateau de fromage traktują jako osobne danie i deser, ponieważ w towarzystwie wina, bagietki i owoców nabierają niesamowitego wymiaru!

plateau de fromage
plateau de fromage
plateau de fromagtraktują je jako osobne danie, jako deser, bo w towarzystwie wina, bagietki i owoców mają zupełnie inny wymiar,
Nie będę się rozprawiała nad rodzajami serów, bo nie jestem jeszcze w tym dobra ;) opowiem Wam za to trochę o tym, jak je podawać oraz jakiego wyboru dokonałam na tę okazję :)

   1. Sery (jak widać w większości restauracji we Francji) podaje się na drewnianej desce. Dlaczego? Wydaje mi się, że po prostu taka forma najładniej prezentuje ich różnorodny wygląd. Pomiędzy można ułożyć czarne oliwki (zielone komponują się idealnie z młodymi serami), winogrona oraz orzechy, pasują idealnie!

   2. Aby deska była skomponowana idealnie, na stole powinno się znaleźć od 3 do 5 rodzajów serów. Ten "wachlarz" pozwoli gościom cieszyć się różnymi smakami. Ja wybrałam Emmental, 3 małe sery z mleka koziego, camembert, Beaufort (uwielbiam ten orzechowo-miodowy smak!) oraz jeden ser przywieziony nam w ramach prezentu specjalnie z Włoch, którego nazwy niestety zapomniałam :c (ale był pyszny! Intensywny zapach, ale śmietankowy smak dawał super doznania!

  3. Sery można podawać w całości lub też je pokroić. Przy drugiej opcji obowiązują pewne "reguły" ;) sery okrągłe i kwadratowe kroimy jak tort, podłużne w paski, a brie w małe trójkąciki.

  4. Goście na pewno nie wybaczyliby nam braku wina oraz świeżej bagietki ;) ja zdecydowałam się na czerwone wino z naszego regionu, a po bagietkę poszłam rano do piekarni. Te sklepowe niestety smakują i wyglądają jak gąbki i bardzo szybko stają się kamieniem.



Wiedziałam, że moi bliscy będą po podróży, dlatego zdecydowałam się również na suszoną kiełbasę z orzechami oraz na pasztet. Byli zachwycenia! 
Pamiętajcie, nie musimy trzymać się idealnie wytycznych. Najważniejsze to świetna atmosfera! 
Bon appétit!


26.10.2014

ZG... Zgrana paczka, czyli szybki makaron, warzywa i kurczak

Troszeczkę spóźniony wpis w związku ze światowym dniem makaronu, ale czy nie można go celebrować troszkę dłużej? ;) Ciekawa jestem, ile ton zostało zjedzone oraz jaki kształt cieszył się największą popularnością? ;)

W makaronach jak i sałatkach uwielbiam fakt, że można je dowolnie konfigurować! Makarony są też idealnym rozwiązaniem podczas "opróżniania" lodówki ;) Ja wyciągnęłam wszystkie warzywa i zaczęłam czarować. Tak więc zapraszam Was dziś na pyszny makaron z kurczakiem, warzywami i nutką Azji :)



Składniki:
1 x opakowanie razowego makaronu spaghetti
2 x pierś z kurczaka
1/2 cebuli
1 ząbek czosnku
kilka oliwek
1/2 cukinii
1/2 bakłażana
1/2 czerwonej papryki (tylko tą akceptuję!)
4 pieczarki
ser emmentaler w kostce
przyprawy

Przygotowanie:
1. Makaron: gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
2. Kurczak: Kurczaka kroimy w kostkę, dodajemy łyżkę oliwy i łyżeczkę sosu sojowego, pokrojony czosnek, szczyptę soli, pieprzu, papryki ostrej, mieszamy i zostawiamy na 10-15min.
3. Na patelni na oliwie podsmażamy wszystkie warzywa, dodajemy przyprawy (ja dodałam bazylię, curry, paprykę słodką, szczyptę soli i pieprzu), a gdy zmiękną, smażymy kurczaka.
4. Ugotowany makaron wrzucamy do naszej patelni, mieszamy z warzywami i kurczakiem, posypujemy startym serem.

Czy to nie proste? ;) może dla niektóry to wielki przyprawowy i smakowy misz-masz, ale ja lubię się bawić i sprawdzać moje kubki smakowe :)
Smacznego!




16.10.2014

A... Apéro-dÎner


W ramach pierwszego, otwierającego tego bloga posta, postanowiłam przygotować coś bardzo sympatycznego, niepochłaniającego zbyt wiele czasu, za to dającego dużo satysfakcji oraz bez wątpienia (jak w moim przypadku) pozwalającego na małe szaleństwo...

Apéro-dÎner (apéro dinatoir, l’apéritif, w skrócie: apéro) to francuska nazwa na wszystkie tapasy, finger food'y, które czasami (jak w przypadku naszych "beforów") faktycznie poprzedzają większe przyjęcie, jednak w większości przypadków oznaczają późne spotkanie w gronie znajomych oraz akompaniamencie jedzenia oraz wina. Gdy pierwszy raz zostałam zaproszona, w sklepie odruchowo rzuciłam się na chipsy, paluszki, piwa. Nie był to najlepszy wybór, gdyż (owszem), znajdują się one na stole, jednak pierwsze skrzypce grają dużo "wykwintniejsze" (i zdrowsze!) przekąski. Czego więc można się spodziewać?
- wino!
- oliwki
- bagietki oraz sery (które, co ciekawe, we francuskich restauracjach oraz domach często traktowane są jako desery)
- warzywka pokrojone w słupki
- sosy (coby warzywkom smutno nie było): czosnkowe, hummus, guacamole
- wędliny
- pasztety...

...i wiele, wiele innych.
Ja -pani domu z powołania- osobiście zakochałam się w tej formie przyjmowania gości, których chyba szczerze mówiąc za bardzo rozpieściłam. Na każde spotkanie staram się przygotować element zaskoczenia, czego wyrazem jest (w zależności od mojego budżetu oraz kreatywności danego dnia) jakaś nowa, własnoręcznie przygotowana przekąska.
Zarówno ja, jak i moi goście nie wyobrażamy sobie takiego wieczoru bez:

oliwek, marchewkowych i ogórkowych słupków z guacamole (niedługo podam Wam przepis), krakersów i białego, czosnkowego serka (tu wybór jest ogromny, np. Almette), kiełbaski (saucisson), sera, bagietki oraz różnych koreczków (nr 1: pulpecik z mięsa mielonego + kosteczka żółtego sera + ogórek konserwowy, mniam!) oraz wina.


Czy przygotowanie takich rzeczy nie sprawia więcej radości, niż zwykłe kupienie chipsów? 
A wy co przygotowujecie bądź przynosicie na takich spotkania? ;)

Poniżej znajdziecie przykładowe zdjęcia, w tym kilka mojego autorstwa :)


http://www.id2sorties.com/un-aperitif-antillais-sur-ronfleur-apres-la-journee-peche-et-un-brochet-cm-bateau-ronfleur-gray-photo-id-sorties_29043_0.aspx

 http://lacuillerenbois.canalblog.com/archives/2009/06/04/13930577.html

 http://www.blini.fr/idees-aperos/aperitif-varie/

 http://lacuillerenbois.canalblog.com/archives/2009/06/04/13930577.html









Przepraszam za tak niechlujne zdjęcie, jednak pobiegłam tylko po telefon, a chłopcy już zabrali się do jedzenia :p