03.11.2014

S... Sery!

W końcu po 4 miesiącach przyjechała rodzina w odwiedziny córy na obczyźnie :) U nas wita się "chlebem i solą", a ja postanowiłam ugościć ich francuskimi serami :)

Charles de Gaulle powiedział kiedyś, że trudno jest rządzić krajem, w którym istnieje ser na każdy dzień roku. Generał nieźle się pomylił, jest ich już podobno 500! Jak żyć?! ;) Moja przygoda z serami zaczęła się stosunkowo niedawno, gdy przeprowadziłam się do Francji. Kiedyś ser był dla mnie plastrem "czegoś" na kanapkę, do zapiekanki. Nigdy nie jadłam ich osobno, nie delektowałam się nimi. Nie dziwię się Francuzom, że plateau de fromage traktują jako osobne danie i deser, ponieważ w towarzystwie wina, bagietki i owoców nabierają niesamowitego wymiaru!

plateau de fromage
plateau de fromage
plateau de fromagtraktują je jako osobne danie, jako deser, bo w towarzystwie wina, bagietki i owoców mają zupełnie inny wymiar,
Nie będę się rozprawiała nad rodzajami serów, bo nie jestem jeszcze w tym dobra ;) opowiem Wam za to trochę o tym, jak je podawać oraz jakiego wyboru dokonałam na tę okazję :)

   1. Sery (jak widać w większości restauracji we Francji) podaje się na drewnianej desce. Dlaczego? Wydaje mi się, że po prostu taka forma najładniej prezentuje ich różnorodny wygląd. Pomiędzy można ułożyć czarne oliwki (zielone komponują się idealnie z młodymi serami), winogrona oraz orzechy, pasują idealnie!

   2. Aby deska była skomponowana idealnie, na stole powinno się znaleźć od 3 do 5 rodzajów serów. Ten "wachlarz" pozwoli gościom cieszyć się różnymi smakami. Ja wybrałam Emmental, 3 małe sery z mleka koziego, camembert, Beaufort (uwielbiam ten orzechowo-miodowy smak!) oraz jeden ser przywieziony nam w ramach prezentu specjalnie z Włoch, którego nazwy niestety zapomniałam :c (ale był pyszny! Intensywny zapach, ale śmietankowy smak dawał super doznania!

  3. Sery można podawać w całości lub też je pokroić. Przy drugiej opcji obowiązują pewne "reguły" ;) sery okrągłe i kwadratowe kroimy jak tort, podłużne w paski, a brie w małe trójkąciki.

  4. Goście na pewno nie wybaczyliby nam braku wina oraz świeżej bagietki ;) ja zdecydowałam się na czerwone wino z naszego regionu, a po bagietkę poszłam rano do piekarni. Te sklepowe niestety smakują i wyglądają jak gąbki i bardzo szybko stają się kamieniem.



Wiedziałam, że moi bliscy będą po podróży, dlatego zdecydowałam się również na suszoną kiełbasę z orzechami oraz na pasztet. Byli zachwycenia! 
Pamiętajcie, nie musimy trzymać się idealnie wytycznych. Najważniejsze to świetna atmosfera! 
Bon appétit!


7 komentarzy:

  1. moja mama zawsze podaje do wina deskę serów :) obowiązkowo!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż za wybór, te sery muszą smakować wybornie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniam! Bawiąc ostatnio we Francji specjalnie nie kupiliśmy z żoną w hotelu śniadań. Biegałem co ranek do pobliskich sklepików i kupowałem ser, marynowane oliwki, bagietkę a jeśli zajadaliśmy się serem po południu to butelkę wina (375ml butelka to doskonały wynalazek dla pary chcącej jedynie kieliszeczka ;) ). Podjadamy tak też w domu ale 'na miejscu' jak wiadomo wszystko lepiej smakuje :) Szkoda że w Polsce nie ma takiego wyboru serów kozich i owczych.

    A ten włoski to pewnie był młody pecorino. Przywieźliśmy niedawno dwa rodzaje - z aromatyczną skorupką z peperoncino i arcysmaczny z truflami. Oba poszły na pniu ;D Nie były to sery 'marketowe'. Snując się uliczkami Florencji natknęliśmy się na sklepik, gdzie pan imieniem Paolo sprzedaje m.in. swoje własne wyroby, oprócz serów też i genialne wędliny i nalewki. Żyć nie umierać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Zgadzam się z dosłownie każdym słowem :) od oliwek, aż po wino! :) jednak co do serów to wydawało mi się, że Alma ma dość duży wybór... może się mylę?

      Usuń
    2. Nie wiem, do Almy nie chadzam. Sery kupuję zazwyczaj w pobliskich halach albo w Auchan. Co prawda wybór skromny, ale da się żyć. Kupiłem tak niedawno przepyszny stary pecorino. Cudo!

      Usuń
  4. Kocham sery, więc nie mogłam ominąć tego posta. Masz rację co do Almy, jak na polskie warunki mają naprawdę niezły wybór. Sieć E'Leclerc też ma, jest to francuska sieć i nie ma tygodnia, żeby jakiś francuski "śmierdziel" nie był akurat w promocji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie! Leclerc! Kupowałem tam całkiem smaczną serię serów irlandzkich. No i brie i camembertów mają sporo. Szkoda że nie za bardzo po drodze tam mam.

      Usuń